W jednym z ostatnich odcinków felietonu opublikowanego na Kanale Zero Krzysztofa Stanowskiego padły słowa, które wywołały wyraźne poruszenie wśród mieszkańców Koszalina. Redaktor Robert Mazurek określił miasto mianem „dziury”, a jego mieszkańców nazwał „wsiurami”, odnosząc się do utrudnień związanych z przebudową ulicy Zwycięstwa. Wypowiedź została odebrana przez wielu mieszkańców naszego miasta jako obraźliwa i krzywdząca, wykraczająca poza ramy merytorycznej krytyki lokalnych problemów.
Na skróty:
Wypowiedź, która wywołała sprzeciw mieszkańców
Kontrowersyjne słowa padły w kontekście trwających prac drogowych w centrum Koszalina, a konkretnie przebudowy ulicy Zwycięstwa – jednej z głównych arterii komunikacyjnych miasta. Choć temat inwestycji infrastrukturalnych i związanych z nimi utrudnień od lat budzi emocje i jest przedmiotem publicznej debaty, forma wypowiedzi redaktora Mazurka spotkała się z jednoznacznym sprzeciwem lokalnej społeczności.
“Pytam się mieszkańców Koszalina: co wy wogóle wygraliście, aby mieć ulicę Zwycięstwa w swoim mieście?” – Krzysztof Stanowski
“Oni chcieli wyobraź sobie w tym Koszalinie nieszczęsnym, zachciało im się w tej dziurze po prostu jakiś ulic [..] tak wielkomiejsko chcieli sobie zrobić” – Robert Mazurek
Podczas dyskusji padły również inne obraźliwe sformułowania, między innymi pod adresem klubu Gwardia Koszalin, który – obok Bałtyku Koszalin – jest jednym z miejsc, w których swoje pierwsze sportowe kroki stawia liczna grupa dzieci i młodzieży z naszego miasta. Tego rodzaju wypowiedzi uderzają nie tylko w sam klub, lecz także w młodych zawodników, trenerów oraz społeczność lokalną skupioną wokół sportu.
W sporcie szacunek wobec słabszych drużyn stanowi istotną wartość i jest wyznacznikiem wysokiego poziomu – zarówno sportowego, jak i etycznego. Taka sama zasada powinna obowiązywać w przestrzeni publicznej w odniesieniu do mniejszych miast i lokalnych społeczności.
Dyskusja w mediach społecznościowych
Wspomniany odcinek felietonu wyemitowany na Kanale Zero stał się przedmiotem szerokiej dyskusji w mediach społecznościowych. Fragment wypowiedzi został m.in. udostępniony na największej koszalińskiej grupie Spotted na Facebooku, gdzie wywołał liczne komentarze i polemiki. Wielu uczestników dyskusji zwraca uwagę na to, że użyte sformułowania zostały odebrane jako stygmatyzujące i nieadekwatne do krytyki konkretnej inwestycji czy problemu organizacyjnego.
W wielu komentarzach mieszkańcy Koszalina podkreślają, że krytyka problemów komunikacyjnych czy decyzji władz samorządowych nie powinna prowadzić do obrażania całego miasta ani jego mieszkańców, niezależnie od ich poglądów politycznych czy sympatii światopoglądowych.
Granice krytyki a język debaty publicznej
Sprawa wywołała również szerszą refleksję na temat standardów języka w debacie publicznej. Choć komentatorzy i publicyści mają prawo do ostrych ocen, ironii czy krytyki, coraz częściej podnoszony jest argument o konieczności zachowania podstawowego szacunku wobec całych społeczności lokalnych.
Jak podkreślają mieszkańcy Koszalina, polityczne animozje czy medialna krytyka nie powinny prowadzić do obrażania ludzi ze względu na miejsce zamieszkania. W tym kontekście szczególne emocje wzbudziło użycie wobec koszalinian określenia „wsiury” oraz nazwanie miasta „dziurą”.
Wielu z nas jest związanych z miastem od lat. To tutaj budowane są lokalne społeczności, tu rodzą się więzi sąsiedzkie i międzypokoleniowe, a nasze dzieci uczęszczają do szkół i przedszkoli. Koszalin jest miejscem codziennego życia – pracy, nauki, wychowywania kolejnych pokoleń i wspólnego spędzania czasu.
Dla mieszkańców Koszalin nie jest anonimowym punktem na mapie, lecz przestrzenią, z którą wiążą się osobiste historie, zaangażowanie społeczne oraz poczucie odpowiedzialności za przyszłość miasta. Jednocześnie odcinając się od animozji politycznych, koncentrując się na uważnym i krytycznym obserwowaniu kierunku, w jakim miasto jest zarządzane.
Negatywnie odnośnie wypowiedzi, które padły na Kanale ZERO wypowiedzieli się zarówno politycy powiązani z partią rządzącą w Koszalinie, jak i z opozycją. Komentarze na temat wypowiedzi zamieścili na swoich profilach w mediach społecznościowych m.in. Jacek Wezgraj oraz Błażej Papiernik.
Oczekiwania wobec mediów ogólnopolskich
Kanał Zero prowadzony jest przez osoby o dużym zasięgu i znaczącym wpływie na opinię publiczną, w tym przez byłego kandydata na urząd Prezydenta RP Krzysztofa Stanowskiego. Część odbiorców zwraca uwagę, że od twórców ogólnopolskich mediów oczekuje się większej odpowiedzialności, rzetelności oraz szacunku wobec wszystkich mieszkańców kraju – niezależnie od wielkości miasta czy regionu zamieszkania.
Zaistniała sytuacja pokazuje, jak dużą wagę mają słowa wypowiadane w przestrzeni medialnej oraz jak silne emocje mogą one wywoływać w lokalnych społecznościach. My, mieszkańcy Koszalina – podobnie jak mieszkańcy wielu innych miast w Polsce – odcinając się od wszelkiej stygmatyzacji politycznej, oczekujemy elementarnego szacunku. Tego właśnie oczekuje się od Kanału Zero, który kreuje się na jedno z największych i bezstronnych mediów w kraju.
Zdjęcie ilustrujące: screen z nagrania z profilu Kanał Zero na YouTube

