Koszalińscy policjanci ruchu drogowego przeprowadzili w środę szeroko zakrojoną akcję kontroli stanu technicznego pojazdów. Jej efektem było zatrzymanie 17 dowodów rejestracyjnych za poważne usterki. Funkcjonariusze zapowiadają, że takie działania będą powtarzane cyklicznie.
- Podczas działań skontrolowano dziesiątki pojazdów, a 17 z nich miało na tyle poważne usterki, że zostały wyłączone z ruchu.
- Policjanci sprawdzali m.in. hamulce, ogumienie, oświetlenie, zawieszenie i poziom emisji spalin.
- Funkcjonariusze apelują do kierowców o regularne przeglądy, bo nawet drobna usterka może doprowadzić do tragedii.
Na skróty:
Na celowniku: niesprawne hamulce i “ślepe” światła
Akcja, przeprowadzona przez Wydział Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie, miała na celu wyeliminowanie z dróg samochodów, które stanowią realne zagrożenie. Kontrole nie były przypadkowe – funkcjonariusze szczegółowo sprawdzali kluczowe dla bezpieczeństwa układy pojazdów.
– Skupiliśmy się na elementach, od których w krytycznej sytuacji zależą życie i zdrowie – mówi mł. asp. Paulina Wiśniewska-Basiak. – Kontrolowaliśmy sprawność układu hamulcowego, głębokość bieżnika i stan opon, działanie wszystkich świateł, stan zawieszenia oraz czy nie ma wycieków płynów eksploatacyjnych. Sprawdzaliśmy także, czy pojazdy nie zatruwają nadmiernie środowiska – dodaje.
Poważne konsekwencje: zatrzymany dowód i zakaz jazdy
Wyniki akcji są wymowne. Aż 17 kierowców musiało oddać dowody rejestracyjne swoich aut. Zgodnie z prawem, dokument jest zatrzymywany, gdy stwierdzone usterki bezpośrednio zagrażają bezpieczeństwu ruchu, naruszają normy ochrony środowiska (np. przez nadmierną emisję spalin) lub gdy pojazd nie ma ważnego badania technicznego.
– W takiej sytuacji samochód jest natychmiast wyłączany z ruchu – podkreśla oficer prasowa koszalińskiej policji. – Jego właściciel może go odebrać dopiero po usunięciu wszystkich nieprawidłowości i pozytywnym wyniku kontroli technicznej – wyjaśnia.
Apel policji: odpowiedzialność zaczyna się w garażu
Koszalińscy policjanci nie mają wątpliwości, że regularne dbanie o stan techniczny auta to podstawa bezpieczeństwa na drodze. To nie tylko kwestia uniknięcia mandatu, ale przede wszystkim realna troska o siebie, swoich pasażerów i innych użytkowników dróg.
– Nawet z pozoru mała usterka, jak pęknięty przewód hamulcowy czy przepalona żarówka, w kluczowym momencie może uniemożliwić reakcję i doprowadzić do wypadku – przestrzega mł. asp. Wiśniewska-Basiak. – Odpowiedzialność za kierownicą zaczyna się jeszcze przed przekręceniem kluczyka, od sprawdzenia, czy nasz pojazd jest w pełni sprawny – dodaje.
Policja zapowiada, że kontrole stanu technicznego pojazdów będą w Koszalinie prowadzone regularnie. To jeden z filarów strategii poprawy bezpieczeństwa na lokalnych drogach.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Koszalinie / koszalin.policja.gov.pl
