Do skrajnie niebezpiecznej sytuacji doszło w sobotni wieczór na drodze ekspresowej S6. 41-letni mężczyzna kierujący BMW, mając w organizmie 2 promile alkoholu, stwarzał śmiertelne zagrożenie na trasie. Na szczęście jego jazdę zauważyli policjanci, którzy akurat wracali z wolnego. Dzięki ich błyskawicznej interwencji udało się uniknąć tragedii.
- Kiedy i gdzie? Sobota, godz. 21:30, droga ekspresowa S6 w rejonie Kołobrzegu, kierunek Koszalin.
- Kto zatrzymany? 41-letni mieszkaniec regionu, prowadzący BMW. Badanie wykazało 2 promile alkoholu.
- Jakie konsekwencje? Grozi mu do 3 lat więzienia, wielotysięczna grzywna i wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.
Na skróty:
Szaleńcza jazda na oczach funkcjonariuszy
Około godziny 21:30 policjanci – funkcjonariusz Wydziału Kryminalnego z Koszalina oraz policjantka z Oddziału Prewencji Policji w Szczecinie – podróżowali prywatnie trasą S6. Ich uwagę natychmiast przykuł jadący przed nimi samochód osobowy marki BMW. Mężczyzna za kierownicą zachowywał się w sposób zupełnie nieprzewidywalny: gwałtownie przyspieszał, hamował, a w pewnym momencie zjechał na pobocze, ocierając się niemal o bariery ochronne.
Funkcjonariusze nie mieli wątpliwości, że na drodze dzieje się coś bardzo złego. Postanowili wyprzedzić podejrzany pojazd, by przyjrzeć się sytuacji z bliska. Gdy zrównali się z BMW, przez otwartą szybę zobaczyli samotnego kierowcę, który jechał z nadmierną prędkością. Jego pobudzone i agresywne zachowanie potwierdziło ich przypuszczenia – mężczyzna najprawdopodobniej znajdował się pod wpływem alkoholu.
Nagłe zatrzymanie i sprytna interwencja
Chwilę później kierowca BMW niespodziewanie zahamował i zatrzymał się na prawym pasie ruchu, nie włączając świateł awaryjnych. Tym manewrem zmusił jadących za nim policjantów do gwałtownego hamowania. Gdy mundurowi wysiedli z auta i podeszli do mężczyzny, ten od razu zaczął zachowywać się agresywnie, był wyraźnie pobudzony i stanowczo zaprzeczał, jakoby pił alkohol. Mimo to odmawiał wykonania jakichkolwiek poleceń.
Wtedy policjantka zareagowała błyskawicznie – podeszła do samochodu i wyciągnęła kluczyki ze stacyjki, uniemożliwiając kierowcy dalszą jazdę. O całym zdarzeniu niezwłocznie poinformowano dyżurnego koszalińskiej policji, który skierował na miejsce najbliższy patrol.
2 promile i areszt
Przybyli na miejsce mundurowi przeprowadzili badanie alkomatem. Wynik był druzgocący – 41-letni kierowca miał w organizmie 2 promile alkoholu. Mężczyzna został natychmiast zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu usłyszy zarzuty i zostaną z nim przeprowadzone dalsze czynności procesowe.
Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Policjanci zatrzymali już jego prawo jazdy.
– Dzięki zdecydowanej i szybkiej reakcji policjantów poza służbą udało się zapobiec potencjalnej tragedii na drodze – podkreśla asp. Izabela Sreberska z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie.
Źródło: Komenda Miejska Policji w Koszalinie / koszalin.policja.gov.pl

